Przebudowa linii elektroenergetycznej
220 kV Krajnik – Glinki

 

Jak projektujemy trasę linii?

Rozmowa z inż. Marcinem Mamrotem z firmy Pinggao Group Co., Ltd., dyrektorem zadania polegającego na przebudowie linii 220 kV Krajnik – Glinki


Panie inżynierze, po co buduje się nowe odcinki linii, skoro stację Krajnik zlokalizowaną obok Elektrowni Dolna Odra i stację Glinki w Szczecinie łączą już przewody linii najwyższych napięć?
Warto zacząć od tego, że właścicielem istniejącej linii i Inwestorem zlecającym budowę nowej infrastruktury są Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. Jest to strategiczna spółka Skarbu Państwa, odpowiedzialna za bezpieczeństwo energetyczne kraju. Czyli za to, żeby o każdej porze dnia i nocy w całym kraju dostarczać taką ilość energii, która odpowiada zapotrzebowaniu. Dzięki działaniom PSE S.A. powstaje coraz więcej nowych obiektów służących do przesyłu i rozdziału energii. Są też takie elementy sieci przesyłowej, które wymagają modernizacji lub całkowitego zastąpienia. Jednym z nich jest linia 220 kV Krajnik – Glinki, działająca już od niemal pół wieku. Aby wyprowadzić moc z Elektrowni Dolna Odra, a w przyszłości z Elektrowni Pomorzany i poprawić pewność dostaw energii elektrycznej w województwie zachodniopomorskim, zdecydowano się na przebudowę tej linii. Ponadto, połączenie Krajnik – Glinki jest aktualnie linią jednotorową, a więc wyraźnie odbiega od przyjętych współczesnych standardów – linie najwyższych napięć budowane są jako połączenia dwutorowe. Stare odcinki zostaną zdemontowane – również w ramach naszych prac.


A dlaczego wytyczacie linię przez prywatne działki?
Projekt nowej trasy przewiduje budowę ok. 20 km nowej linii. Niestety, na tak długim odcinku nie sposób wytyczyć jej wyłącznie przez działki publiczne – państwowe, należące do samorządów itp. Linia musi biec również przez nieruchomości prywatne. Ponieważ zależy nam, aby lokalizacja linii była jak najmniej uciążliwa dla ich właścicieli, staramy się prowadzić trasę głównie przez użytki rolne, możliwie najdalej od istniejącej zabudowy mieszkaniowej. Jeśli to możliwe – lokalizujemy słupy blisko granic działek, żeby nie utrudniać prac polowych.


Czy trasę linii można zmienić?

Projektując linię, staramy się w możliwie największym stopniu pogodzić ze sobą interesy wszystkich stron. Jak wspominałem – przede wszystkim omijamy istniejące budynki mieszkalne. To trudne zadanie, bo zabudowa jest rozproszona. Nie ma dziewiczych, niezabudowanych terenów poza obszarami pod ochroną. Uwzględniamy również plany rozwoju gmin. Staramy się lokalizować linię tak, żeby nie prowadzić jej na terenach przewidzianych np. pod przyszłą zabudowę mieszkaniową czy rekreację. Chronimy też środowisko. Musimy brać pod uwagę, że część terenów jest bardzo cenna przyrodniczo i te obszary należy ominąć. Poza tym projektanci uwzględniają istniejące i planowane linie elektroenergetyczne, drogi, tory kolejowe. Wreszcie pozostaje kwestia ochrony krajobrazu. Szukamy takich miejsc, gdzie można zminimalizować oddziaływanie linii na otoczenie. W naszym przypadku jest to np. propozycja wytyczenia trasy wzdłuż istniejących i projektowanych dróg. Takie rozwiązania są bardzo popularne w Europie Zachodniej i zgodne z najlepszymi standardami. Łącząc dwa obiekty w jednym miejscu, ogranicza się ich oddziaływanie, co więcej – wykorzystuje się do budowy linii pas wzdłuż drogi, który ze względu na szereg obostrzeń, a także obiektywne oddziaływanie drogi (hałas) nie nadaje się do zamieszkiwania. Końcowy projekt trasy linii jest efektem wielomiesięcznych rozmów z władzami samorządowymi, planistami, leśnikami, specjalistami od ochrony przyrody. Projektanci są wiele razy w terenie. Prowadzone są konsultacje z mieszkańcami gmin, przez które będzie przebiegać nowo budowana linia. Jeśli w którymś miejscu uznajemy wspólnie z władzami czy mieszkańcami, że jest lepszy wariant trasy – taki, który nie prowadzi do dewastacji środowiska, bardziej odsuwa linię od zabudowy, jest możliwy do technicznej realizacji, a nie ogranicza się jedynie do przesunięcia linii na podobne działki innych sąsiadów – to rozważamy taką możliwość.


Inwestycja ma na celu nie tylko budowę nowej i rozbiórkę starej linii. Co jeszcze będziecie robić?

Zakres prac obejmuje także prace modernizacyjne na odcinku od stacji elektroenergetycznej Krajnik do słupa w gminie Kołbaskowo oraz na fragmencie linii przebiegającym częściowo przez teren gmin Dobra i Police. Chodzi przede wszystkim o wymianę przewodu odgromowego i światłowodu.


Czy ta linia będzie bezpieczna dla ludzi i środowiska?

Polskie prawo jest bardzo restrykcyjne w tym zakresie. Wymogi i normy dotyczące tego typu inwestycji są bardzo rygorystyczne. Linia zaprojektowana i wybudowana zgodnie z przepisami nie oddziałuje negatywnie na środowisko, zdrowie i życie ludzi, nie powoduje też nadmiernych uciążliwości. Czasem padają też pytania, czy takie słupy mogą się przewrócić albo połamać. Takie zdarzenie jest wyjątkowo rzadkie, spowodowane niezwykle gwałtownymi anomaliami pogodowymi, co pokazał szczeciński blackout z 2008 r. Proszę jednak pamiętać że słupy, które uległy tam awarii, były projektowane na bazie mniej rygorystycznych norm. Aktualnie uwzględnia się dodatkowe układy obciążeń, większych niż te, które naturalnie występują w naturze. Słupy projektowane są więc w taki sposób, aby w przypadku awarii, w sytuacji ich uszkodzenia, nie przewracały się. Standardowo konstrukcje są posadowione na mocnych żelbetowych lub palowych fundamentach. Ponadto, zanim dojdzie do budowy, konstrukcje poddaje pełnym badaniom na tzw. stacji prób, co pozwala dokładnie sprawdzić ich wytrzymałość.




INWESTOR      INŻYNIER KONTRAKTU WYKONAWCA
Polskie Sieci Elektromagnetyczne Spółka Akcyjna PSE Inwestycje S.A. Pinggao Gropup Co., Ltd.